„Wsparcie państwa dla firm w kryzysie. Polityka Nowej Szansy i Dyrektywa restrukturyzacyjna”

2 grudnia 2021
Już w przyszłą środę 8 grudnia 2021. odbędzie się konferencja „Wsparcie państwa dla firm w kryzysie. Polityka Nowej Szansy i Dyrektywa restrukturyzacyjna”.
Wydarzenie kierowane do przedsiębiorców, którzy znajdują się w kryzysie lub są nim zagrożeni. W ramach spotkania eksperci i praktycy omówią instrumenty Dyrektywy restrukturyzacyjnej, Polityki Nowej Szansy oraz odpowiedzą na najważniejsze pytania przedsiębiorców z sektora małych i średnich przedsiębiorstw.
Wydarzenie zostało zaplanowane w formie hybrydowej – można wziąć udział stacjonarnie w Poznaniu, a także skorzystać z transmisji online. Konferencja będzie miała miejsce na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu.

Jak podkreśla dyrektor Biura Regionalnego PARP w Poznaniu Magdalena Hilszer „Konferencja jest dedykowana małym i średnim przedsiębiorcom, doradcom restrukturyzacyjnym, środowisku akademickiemu, organizacjom wspierającym przedsiębiorców w okresowych trudnościach, a także instytucjom otoczenia biznesu. Chcemy przedstawić tym podmiotom wachlarz działań, z których mogą skorzystać, by zapobiegać kryzysom na ich wczesnym etapie, ale także poinformować o zmianach w polskim porządku prawnym oraz implementacji do niego art. 3 Dyrektywy Drugiej Szansy”.

Przyjęta w czerwcu 2019 roku przez  Radę Unii Europejskiej Dyrektywa 2019/1023 w sprawie ram prawnych restrukturyzacji zapobiegawczej, drugiej szansy i środków zwiększających skuteczność postępowań restrukturyzacyjnych, upadłościowych i w zakresie umorzenia długów, ma doprowadzić do zharmonizowania krajowych porządków prawnych oraz utworzenia efektywnych narzędzi wczesnego ostrzegania przed niewypłacalnością. Przedsiębiorstwa, w szczególności małe i średnie, które stanowią 99% wszystkich firm w Polsce, powinny być odpowiednio chronione. Prawdopodobieństwo likwidacji takich przedsiębiorstw, zamiast poddania ich restrukturyzacji jest większe, ponieważ muszą one ponosić koszty nieproporcjonalnie wyższe do kosztów ponoszonych przez duże przedsiębiorstwa. Aby zapobiegać sytuacjom kryzysowym Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości uruchomiła projekt System Wczesnego Ostrzegania dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w okresowych trudnościach (SWO). Fundamentem projektu jest autodiagnoza, prowadząca do rozpoznania przyczyn złej lub pogarszającej się kondycji przedsiębiorstwa. Wskazanie istoty zaistniałych trudności na wczesnym etapie pozwala na wypracowanie rekomendacji i wybór odpowiednio dopasowanej formy wsparcia. Przedsiębiorca może wybrać usługi odpowiadające zdiagnozowanym potrzebom z Bazy Usług Rozwojowych (BUR), a wartość dofinansowania to ponad 18 000 zł netto na przedsiębiorstwo. Kolejna runda naboru do projektu rusza już 8 grudnia 2021 r.

Cennym wsparciem dla przedsiębiorstw jest również możliwość uzyskania bezpośredniej pomocy w Punkcie Informacyjnym w poznańskim biurze PARP, gdzie odbywa się dyżur ekspercki. Ekspert udziela konsultacji w sprawach związanych z restrukturyzacją i upadłością. Radca prawny pełni dyżur pod numerem telefonu 880-524-995 w każdy piątek w godzinach od 14:00 do 17.00.

Przedstawiciele Fundacji ALTUM wezmą udział w wydarzeniu.

Więcej informacji można znaleźć na stronie wydarzenia: www.parp.gov.pl/konferencjarestrukturyzacja.

28 września 2021

Ponowne budowanie bezpośrednich relacji i okazja do zawierania transakcji handlowych

W cieniu pandemii COVID-19 w dniach 21-24.09.2021 odbyły się w Gdańsku z powodzeniem 14. Międzynarodowe Targi Kolejowe TRAKO 2021. Z uwagi na panującą sytuację było to bardzo długo wyczekiwane wydarzenie sektorowe, zwłaszcza przy zeszłorocznym deficycie inicjatyw podobnego typu. Warto przypomnieć, że w minionym okresie tylko nieliczne organizacje branżowe decydowały się na organizację konferencji i seminariów (jako okazji do networkingu i podejmowania dyskusji merytorycznych), tym bardziej w wydaniu stacjonarnym.

Tegoroczna edycja Targów była okazją do świętowania wielu jubileuszy firm, od lat funkcjonujących dla dobra społeczeństwa (przewoźnicy kolejowi wraz z dostawcami nowych i zmodernizowanych pojazdów szynowych). Uwagę zwróciły „doraźne konsorcja” niektórych przedsiębiorstw i wspólne premiery opracowanych rozwiązań technicznych. Oprócz pewnych powiązań kapitałowych z pewnością decydującym aspektem w kwestii współpracy była dobra wola Zarządów firm, co może świadczyć o chęci wspólnego komunikowania o polskiej myśli technicznej.

Jeśli mowa o firmach to coraz śmielej przekonują się one do działań B+R+I. Od okresu liderowania jednostek naukowych przeszliśmy do systemowej dominacji przedsiębiorców w zakresie sięgania po dofinansowanie z różnego rodzaju funduszy UE (poprzez wsparcie Instytucji Pośredniczących). Jak wynika z doświadczenia zespołu Fundacji Altum zebranego w ramach coachingu i doradztwa, nota bene z innych obszarów gospodarki niż transport, daje się odczuć niecierpliwe oczekiwanie firm na nową perspektywę finansową. Przykładem tego może być „Spotkanie ekosystemu badawczo-rozwojowego PKP na potrzeby Europe’s Rail JU – partnerstwo dla rozwoju europejskiej kolei”. Swoją drogą była to możliwość dyskusji z obecnym dyrektorem wykonawczym Shift2Rail JU.

Podsumowując, podczas Targów TRAKO 2021 zauważalny był pośpiech i niedobór czasu na rozwinięcie wszystkich wątków podczas toczonych rozmów. Rodzi to nadzieję, że ten sektor gospodarki jest w rozkwicie, i to zarówno od strony infrastruktury, jak i taboru szynowego. Nie należy zapomnieć o wschodzących nowych technologiach, jak węglik krzemu SiC w energoelektronice pojazdowej oraz wodór do zasilania trakcyjnego.

Wszystko to odbywało się w trosce o bezpieczeństwo na kolei, czego potwierdzeniem było m.in. kilka wydarzeń pod egidą Urzędu Transportu Kolejowego. Wiodącymi przedsięwzięciami były Konferencja UTK pt. „Stan bezpieczeństwa na kolei” oraz seminaria i dyskusje zorganizowane przez specjalistyczne podmioty, traktujące o technologiach cyfrowych i systemie ERTMS (ETCS), czyli Europejskim Systemie Zarządzania Ruchem Kolejowym.

dr inż. Maciej Andrzejewski

ekspert IAS Fundacja ALTUM

 

Image by Erich Westendarp from Pixabay

14 sierpnia 2021

Firmy, które zainwestowały w cyfryzację lepiej zniosły pandemię – wynika z 4. edycji
badania „COVID-19 Business Pulse Survey – Polska”, zrealizowanego w czerwcu i lipcu br.
przez Bank Światowy, we współpracy z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości.
Według raportu, sprzedaż rynkowa prawie wróciła do poziomu sprzed pandemii, ale
przedsiębiorcy zgłaszają przestoje w dostawach materiałów.

Celem badania „COVID-19 Business Pulse Survey – Polska” jest lepsze zrozumienie wpływu
pandemii COVID-19 na firmy w Polsce i lepsze dopasowanie instrumentów wsparcia
przedsiębiorców. Z czwartej edycji badania wynika, że sytuacja finansowa firm coraz bardziej
przypomina stan sprzed czasów pandemicznych. Świadczy o tym chociażby sprzedaż, która wróciła
niemalże do poziomu z analogicznego okresu w 2019 r.
– Sprzedaż w każdym sektorze poprawia się wraz z kolejnymi edycjami badania. Co więcej, firmy
oczekują w najbliższym czasie wyższej sprzedaży niż w tym samym okresie rok wcześniej. Skala
niepewności wśród przedsiębiorców jest najmniejsza od początku pandemii. Poprawiają się
również wskaźniki finansowe, a to z kolei odzwierciedla się w spadku obaw ryzyka wpadnięcia w
zaległości finansowe – wyjaśnia Izabela Banaś, zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju
Startupów PARP.
Niemniej, w okresie wychodzenia z recesji pojawiają się ograniczenia podażowe. Dwa razy więcej
firm, niż w ostatnich miesiącach, musiało odwołać zamówienie z powodu braku materiałów.
Potwierdzają to również dane GUS z Raportu „Koniunktura w przemyśle, budownictwie, handlu i
usługach” – niedobór surowców, materiałów i półfabrykatów stał się barierą działalności
gospodarczej. Ze wszystkich niedogodności, istotność właśnie tego problemu najbardziej wzrosła
w ostatnim roku.

Scyfryzowana firma odporna na kryzys
Im bardziej cyfrowo dojrzała jest firma, tym lepsze są jej wyniki sprzedażowe na przestrzeni
czterech edycji badania. Raport wskazuje, że technologie cyfrowe mają potencjał w pomaganiu
firmom w łagodniejszym przejściu przez czasy pandemii. Zyski z przyjmowania rozwiązań
cyfrowych mogą być dodatkowo szczególnie duże w Polsce, gdzie obserwuje się jeden z
najniższych stopni digitalizacji firm w Unii Europejskiej. Dane z Raportu Digital Economy and
Society Index (DESI) przygotowywanego przez Komisję Europejską wskazują, że skala cyfryzacji
plasuje polskie firmy na czwartym miejscu od końca w UE. Polska wypada gorzej od kilku krajów o
podobnym poziomie rozwoju jak np. Chorwacja czy Słowacja.
Pomimo zaległości w cyfryzacji, ponad 50% polskich firm uważa, że nie potrzebuje dalszej
digitalizacji. Tak duży odsetek przedsiębiorstw, przy jednoczesnym widocznym opóźnieniu
technologicznym, wskazuje na zawodność rynku. Dalsze działania zwiększające świadomość są
niezbędne i powinny skupiać się zwłaszcza na firmach mikro, gdzie odsetek właścicieli firm
uważających, że digitalizacja jest nieistotna jest największy i wynosi 67%.

Zarządzanie w polskich firmach raczkuje
Badanie „COVID-19 Business Pulse Survey – Polska” pokazuje również, że polskie firmy powinny
mocniej skupić się na poprawie kompetencji i praktyk zarządczych menedżerów. Takie działania
mogłyby poprawić konkurencyjność przedsiębiorstw. Połowa firm bowiem nie szkoli swoich
pracowników w tym zakresie, a aż 2/3 pracodawców sądzi, że umiejętności ich pracowników są na
odpowiednim poziomie. Tymczasem porównania międzynarodowe wskazują, że poziom
kompetencji cyfrowych pracowników w Polsce kształtuje się wyraźnie poniżej średniej
europejskiej.
Na braki w kompetencjach menadżerskich wskazują również wyniki tego badania. Około połowa
polskich firm nie stosuje podstawowych technik usprawniających zarządzanie firmą, takich jak
miesięczny pomiar realizacji celu sprzedażowego, regularny marketing czy przyznawanie awansów
tylko na podstawie zasług lub efektywności. Firmy mikro (1-9 pracowników) oraz przemysłowe
stosują najmniejszą liczbę dobrych praktyk zarządczych. Jednocześnie, w następstwie pandemii
COVID-19, tylko niewielka część firm usprawniła swoje praktyki zarządcze.
– IV edycja badania to dobry czas na podsumowanie zmian, jakie obserwowaliśmy przez ostatni
rok i wyciągnięcie wniosków, które pozwolą sektorowi publicznemu szybciej i skuteczniej
reagować na zmiany w przyszłości. Wyniki badania wskazują, że państwo powinno wspierać
działania na rzecz zwiększenia kompetencji menadżerskich i cyfrowych w firmach tak, aby były one
w stanie lepiej radzić sobie z wyzwaniami i niespodziewanymi sytuacjami, takimi jak na przykład
szok pandemiczny – wyjaśnia Łukasz Marć, ekonomista Banku Światowego.

Szczegóły na stronie: Business Pulse Survey Polska: podsumowanie IV edycji badania

Informacja o badaniu:
Badanie „Business Pulse Survey” jest prowadzone przez Bank Światowy w ponad 30 krajach na
świecie. W Polsce badanie jest realizowane wspólnie z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości.
Jego celem jest lepsze zrozumienie wpływu pandemii COVID-19 na firmy w Polsce, a dzięki temu
lepsze dopasowanie instrumentów wsparcia przedsiębiorców.
Pierwsza edycja badania została przeprowadzona w maju oraz czerwcu 2020 r., druga we wrześniu i
październiku 2020 r., trzecia w lutym i marcu 2021 r., czwarta – w czerwcu i lipcu br. Badanie jest
przeprowadzane na tej samej grupie firm. Próbę badawczą stanowią firmy mikro, małe i średnie z
sektorów przemysłu, handlu i usług. Firmy duże (czyli zatrudniające powyżej 249 pracowników) oraz
rolnicze zostały wykluczone.
W 4. edycji badania, przeprowadzonego w modelu badania panelowego, wzięło udział 426 firm.

Image by Gerd Altmann from Pixabay

1 lipca 2021

Oficjalnie otwarto pierwsze biuro regionalne PARP. Wielkopolska placówka, mieszcząca się na
terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, będzie punktem kontaktowym dla
przedsiębiorców z zachodniej części Polski. Będzie też odpowiedzialna za m.in. opracowywanie i
testowanie nowych form wsparcia związanych z koncepcją gospodarki obiegu zamkniętego, a
także koordynację Systemu Wczesnego Ostrzegania MŚP – jednego z najważniejszych
tegorocznych programów uruchamianych z funduszy unijnych w ramach POWER.

– Mijający rok pokazał, że wytrwałość, ciężka praca i determinacja naszych przedsiębiorców
odegrały decydującą rolę w utrzymaniu dobrego stanu polskiej gospodarki. Ale to nie wszystko.
Przed nami program, który pomoże nam szybko odbudować wiele sektorów gospodarki. Mowa o
KPO, dzięki któremu Polska może dysponować ponad 58 miliardami EURO. Wykorzystajmy naszą
szansę! Skorzystanie z tej szansy zależy w dużej mierze od efektywniejszej i ściślejszej współpracy
między państwem a przedsiębiorcami, czyli odbiorcami wsparcia. Otwarcie biura regionalnego
PARP to jeden z przykładów działań w tym kierunku – mówi Jarosław Gowin, wicepremier i
minister rozwoju, pracy i technologii.

PARP bliżej przedsiębiorców
Wielkopolska placówka PARP to część koncepcji, zgodnie z którą skracany jest dystans między
przedsiębiorcami a instytucjami wspierającymi ich działalność. Biuro regionalne w Poznaniu będzie
odpowiedzialne przede wszystkim za realizację działań informacyjnych i promocyjnych dla
przedsiębiorców z Polski Zachodniej.
– Jako Wielkopolanin wiem dobrze, że Wielkopolska to takie wartości jak praca organiczna,
przedsiębiorczość i gospodarność. Regionalne Biuro PARP w Poznaniu zostało powołane właśnie
po to, by na tym ważnym dla przedsiębiorców obszarze dać dodatkowe wsparcie i stanowić siłę
napędową dla rozwoju kompetencji, inwestycji technologii i innowacji. Kluczowe jest również
budowanie świadomości wśród przedsiębiorców z całego makroregionu Polski Zachodniej, w
zakresie efektywnego wykorzystania oferty oraz instrumentów wsparcia oferowanych przez PARP.
Jestem przekonany, że udzielona pomoc, konsultacje, konferencje, webinary przeprowadzone
przez Zespół poznańskiego Biura PARP będą przekładać się na konkretne rezultaty i liczbę
obsłużonych przedsiębiorców – podkreślił Grzegorz Piechowiak, wiceminister rozwoju, pracy i
technologii.
PARP od ponad 20 lat analizuje stan sektora MŚP w ujęciu regionalnym. Wielkopolska w tych
badaniach wypada jako bardzo silne województwo pod względem istotnych parametrów
przedsiębiorczości. W przypadku dwóch zajmuje pierwsze miejsce w rankingu województw –
takich jak liczba aktywnych małych firm na mieszkańca (1,5), a także liczba pracowników
przypadająca na jedną małą firmę (32,4). W województwie pozytywnie wyróżniają się też
mikrofirmy, które przeznaczają wyższe środki na inwestycje niż podobne podmioty w pozostałej
części kraju, plasując się na drugim miejscu po Mazowszu.
– W nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej będziemy wspierać technologiczny rozwój
małych i średnich przedsiębiorstw przez innowacje i technologie wpisujące się w model gospodarki
o obiegu zamkniętym. Opracowanie modeli współpracy i wsparcia polskich przedsiębiorców w tym
zakresie to jedno z głównych zadań biura PARP w Poznaniu. Zdobyte know-how będzie służyło
wszystkim polskim firmom, ponieważ pozyskiwana wiedza będzie pomocna w opracowywaniu
instrumentów wsparcia, które będą dostępne w całym kraju – zaznacza Małgorzata Jarosińska-Jedynak, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.
Pracownicy poznańskiego oddziału PARP będą odpowiedzialni m.in. za opracowywanie i
testowanie nowych form wsparcia związanych z koncepcją gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ)
oraz wspieranie przedsiębiorstw znajdujących się w okresowych trudnościach.
– Inicjatywa powstania regionalnego oddziału to odpowiedź na potrzeby przedsiębiorców, ale i
samej Agencji, by być z nimi w bliższym kontakcie. Wielkopolska to region silny gospodarczo, z
dużym zapleczem firm produkcyjnych, które z pewnością będą promotorami rozwoju w obszarach,
które chce w kolejnych latach wspierać PARP. Umiejscowienie w Poznaniu pozwoli nam na szybsze
dotarcie do firm, których działania mogą służyć jako dobre praktyki dla innych podmiotów, a także
dobrze poznać potrzeby przedsiębiorstw, które stawiają na szybki rozwój – mówi Małgorzata
Oleszczuk, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Więcej informacji: www.parp.gov.pl/poznan

W poznańskim oddziale będzie ponadto zlokalizowany punkt informacyjny jednego z
najważniejszych tegorocznych projektów PARP – Systemu Wczesnego Ostrzegania MŚP w
okresowych trudnościach (SWO).

29 kwietnia 2021

Dobra wiadomość  dla małych i średnich firm, które zainteresowane są dotacjami wspierającymi ich transformację technologiczną w kierunku Przemysłu 4.0. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości poinformowała o zmianie terminu składania wniosków do programu Pilotaż „Przemysł 4.0”. Wnioski będzie można składać od 15 do 30 czerwca 2021 r. (pierwotnie 28 kwietnia – 30 czerwca). Budżet pilotażu został zwiększony o 5 mln zł i wynosi 25 mln zł. Konkurs jest adresowany do małych i średnich przedsiębiorców produkcyjnych, a jego celem jest pomoc firmom w transformacji biznesu w kierunku Przemysłu 4.0. Przedsiębiorca może ubiegać się maksymalnie o 800 tys. zł. Program jest finansowany z Funduszy Europejskich w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój.

Wiadomość o zmianach w programie była już spodziewana. Również u nas, w Fundacji ALTUM IAS, obserwujemy duże zainteresowanie konkursem ze strony przedsiębiorstw.

Fundacja ALTUM – Instytut Analiz Strategicznych, dysponuje zespołem doświadczonych specjalistów, ekspertów w zakresie transformacji technologicznej, którzy mogą dostarczyć profesjonalnych usług opracowania oraz wdrożenia „mapy drogowej” transformacji. ALTUM wraz z partnerami, może pomóc także w doborze maszyn i urządzeń oraz wartości materialnych i prawnych, których zakup firma będzie mogła zaplanować w ramach wniosku o dofinansowanie. Nasi specjaliści pomogą również przygotować sam wniosek aplikacyjny do programu „Przemysł 4.0”.

Zainteresowane firmy prosimy o kontakt bezpośredni do Barbary Sobieskiej: b.sobieska@fundacja-altum.pl

Link do informacji o konkursie: https://www.parp.gov.pl/component/grants/grants/przemysl-4-0

Fundacja ALTUM – Instytut Analiz Strategicznych – to ośrodek analityczny i ekspercki wspierający rozwój kapitału społecznego Polski, transformację gospodarki, szczególnie polskich przedsiębiorstw sektora MŚP. Od 2020 r. Fundacja ALTUM jest członkiem HPC4Poland jednego z największych polskich DIHów (Digital Innovation Hub) https://www.hpc4poland.pl/.

Źródło: https://www.parp.gov.pl

Foto: pixabay.com

15 kwietnia 2021

W czwartek 22. kwietnia 2021 odbędzie się spotkanie informacyjne dotyczące możliwości otrzymania grantu w pilotażowym programie Przemysł 4.0. Maksymalna wartość dofinansowania projektu wynosi 800 tys. zł.

Podczas spotkania przedstawiciele PARP omówią zasady pilotażu Przemysł 4.0, sposób wypełniania wniosku o powierzenie grantu oraz warunki realizacji projektów, a także udzielą odpowiedzi na pytania uczestników. Ponadto, dr hab. inż. Krzysztof Pietrusewicz, prof. ZUT przybliży m.in. definicję Przemysłu 4.0 oraz zakres „mapy drogowej”.

PARP zapowiedziała uruchomienie nowego konkursu grantowego dla firm produkcyjnych sektora MŚP. To szansa na realne wsparcie procesu transformacji firm produkcyjnych małych i średnich. Nabór do nowego programu ruszy 28 kwietnia 2021 r., a zakończy się 30 czerwca 2021.

Link do zapisów na spotkania informacyjne www.parp.gov.pl

Nowy program PARPu, którego całkowity budżet to 20 mln zł., finansowany jest ze środków unijnych z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Maksymalna kwota grantu w konkursie to równowartość 800 tys. zł. Obligatoryjny wkład, jaki musza wnieść wnioskodawcy, wynosi minimum 15 %.

Zaletą programu jest to, że mogą one być wykorzystane zarówno na zakup usług doradczych związanych z transformacją cyfrową przedsiębiorstwa, jak i pozyskanie wybranych technologii oraz maszyn i urządzeń.

Program PARPu „Przemysłu 4.0” ma na celu przygotowanie małych i średnich przedsiębiorstw produkcyjnych do kompleksowej transformacji w kierunku Przemysłu 4.0 oraz wdrożenia działań w zakresie cyfryzacji, automatyzacji lub robotyzacji w wybranych obszarach.

Dofinansowanie z programu „Przemysł 4.0” będzie można przeznaczyć na:

  • usługę polegającą na opracowaniu mapy drogowej
  • usługi doradcze związane z wdrożeniem mapy drogowej
  • zakup maszyn i urządzeń koniecznych do wdrożenia wybranego obszaru transformacji
  • zakup wartości niematerialnych i prawnych w formie patentów, licencji, know-how oraz innych praw własności intelektualnej

Technologie, na zakup których wnioskodawcy mogą otrzymać dofinansowanie to m. in.: Big Data i analiza danych, roboty przemysłowe, przemysłowy internet rzeczy, integracja technologii informatycznych i operacyjnych (IT/OT) i tworzenie systemów cyber-fizycznych (CPS), cyberbezpieczeństwo, chmura obliczeniowa, wirtualna i rozszerzona rzeczywistość, sztuczna inteligencja, blockchain oraz druk addytywny (druk 3D).

Opracowanie „mapy drogowej”, która ma być całościowym planem transformacji technologicznej firmy, jest kluczowe dla realizacji projektu dofinansowanego w ramach dotacji PARP. Taki plan transformacji cyfrowej firmy to także ważne opracowanie operacyjne, które jest wymagane i pomocne w innych programach dotacyjnych finansujących rozwój firm.

Tylko zgodny z indywidualnymi potrzebami organizacji, ale i odpowiednio zaplanowany, z udziałem specjalistów od technologii Przemysłu 4.0, proces zmian może przynieść oczekiwane rezultaty, w tym: wprowadzenie w życie wybranych obszarów działań w zakresie integracji inteligentnych maszyn, systemów oraz wprowadzania zmian w obszarze produkcji, mających na celu zwiększanie wydajności wytwarzania i możliwości elastycznych zmian procesów technologicznych, jak i zmian produktowych.

Fundacja ALTUM – Instytut Analiz Strategicznych, dysponuje zespołem doświadczonych specjalistów, ekspertów w zakresie transformacji technologicznej, którzy mogą dostarczyć profesjonalnych usług opracowania oraz wdrożenia „mapy drogowej” transformacji. ALTUM wraz z partnerami, może pomóc także w doborze maszyn i urządzeń oraz wartości materialnych i prawnych, których zakup firma będzie mogła zaplanować w ramach wniosku o dofinansowanie. Nasi specjaliści pomogą również przygotować sam wniosek aplikacyjny do programu „Przemysł 4.0”.

Zainteresowane firmy prosimy o kontakt bezpośredni do Barbary Sobieskiej (Dział Rozwoju Fundacji ALTUM):

b.sobieska@fundacja-altum.pl

Link do informacji o konkursie: https://www.parp.gov.pl/component/grants/grants/przemysl-4-0.

Fundacja ALTUM – Instytut Analiz Strategicznych – to ośrodek analityczny i ekspercki wspierający rozwój kapitału społecznego Polski, transformację gospodarki, szczególnie polskich przedsiębiorstw sektora MŚP. Od 2020 r. Fundacja ALTUM jest członkiem HPC4Poland jednego z największych polskich DIHów (Digital Innovation Hub) – http://www.hpc4poland.pl.

Link do zapisów na spotkania informacyjne www.parp.gov.pl

W ramach spotkania omówione zostaną zasady pilotażu oraz kryteriów wyboru projektów w ramach Przemysłu 4.0. Pierwsza część prowadzona będzie przez Izabelę Banaś, zastępcę dyrektora, Departament Analiz i Strategii Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, w drugiej części informacje nt. Mapy drogowej w kierunku Przemysłu 4.0 (Mapa drogowa w kierunku Przemysłu 4.0. Dokąd zmierzam, gdzie rozpocząć?) przedstawi dr hab. inż. Krzysztof Pietrusewicz, prof. ZUT, Prorektor ds. Organizacji i Rozwoju Uczelni, Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie. Wydarzenie zakończy się sesją pytań i odpowiedzi.

 

Źródło: https://www.parp.gov.pl

Foto: pixabay.com

30 marca 2021

Pandemia Covid – 19 jest z nami już ponad trzynaście miesięcy i zapowiada się, że jeszcze trochę u nas zagości. Choć słowo „zagości” jest tu z pewnością nie na miejscu, bo przecież Covid – 19, to raczej „persona non grata”. Nie chcemy by stan, w którym się znaleźliśmy trwał choćby o jeszcze jeden dzień dłużej. To oczywiste nasze marzenie: uwolnić się od tej niewidzialnej, a jednocześnie tak bliskiej opresji.

Zaglądałem w ubiegłym tygodniu do jednej z firm, która realizuje usługi doradcze dla dużych podmiotów. Rozmawiałem z pracownikami biura, tymi którzy akurat nie pracowali zdalnie. Znam ich dobrze: zwykle skupieni na swojej pracy, na analizie setek stron dokumentów i wprowadzaniu danych do systemów, odrywali się i ożywiali dopiero, gdy wpadali do kuchni na kawę lub drugie śniadanie. Dziś chętnie zagadnęli, gdy tylko przechodziłem korytarzem. Zupełnie naturalna potrzeba kontaktu, rozmowy, na każdy temat, ale właściwie to na jeden temat: kiedy to się skończy? Czy może mam jakieś informacje, ze źródeł z którymi oni nie mają kontaktu? Potrzeba szukania racjonalnych wyjaśnień stanu, w którym tkwimy: lockdownu, pracy zdalnej, zamkniętych szkół, a teraz i przedszkoli. Dezorientacji nie poprawiają częste konferencje i wypowiedzi przedstawicieli rządu, bo te są w zasadzie sprowadzone do powtarzania tych samych informacji, które już dobrze znamy, a które nie dają podstaw do budowania klarownego obrazu.

Potrzeba szczegółowości i klarowności obrazu, nie byłaby tak ważna, gdyby nie opresja i graniczenia, którym poddano nasze zwykłe codzienne życie. Nagle przestrzeń domu stała się dla wielu przestrzenią pracy. To co było dla wielu dostrzeganym deficytem: brak czasu spędzanego z resztą rodziny – z dnia na dzień zniknęło i nagle obecność domowników w wielu rodzinach jest realizowana 24/7.

Znaczna część zewnętrznej przestrzeni: galerie handlowe, kawiarnie, sale koncertowe i muzealne znów są niedostępne na mocy administracyjnych restrykcji.  Wobec tego również ulice, deptaki, miejskie place i skwery także jawią nam się jako miejsca naznaczone signum epidemicznego alertu i przemykamy je w pośpiechu. Dodatkowo wzmacniane jest to kontrolowanymi przeciekami ze sfer rządowych i opozycyjnych, że możliwe jest wprowadzenie ograniczeń w przemieszczaniu się osób. Zresztą jest to uwiarygadniane przez relacje z innych, nieodległych, europejskich państw, gdzie władze wprowadziły godzinę policyjną.

Myślę, ze wiele osób ma poczucie, że dotychczasowe miejskie życie, pełne interakcji realizowanych w bezpiecznych przestrzeniach i społecznościach miasta, skurczyło się, ograniczyło do wymiaru kilkunastocalowych ekranów naszych komputerów. Fakt, że tą nową przestrzenią, do której przenieśliśmy aktywność zawodową i towarzyską jest Internet, a więc coś co z założenia nie jest ograniczone ramami fizycznej przestrzeni, nie znosi tego uczucia ograniczenia. Potrzebujemy, tęsknimy do bezpiecznego miejskiego życia.

Czyż ta potrzeba, ta tęsknota nie jest dobrym punktem wyjścia, impulsem, do intensywnego rozwoju idei Smart City 3.0?

Będziemy starali się podejmować rozmowy na ten temat w ALTUM, w przestrzeni żyjących laboratoriów PSNC Future Labs, z otwartym zaproszeniem dla wszystkich zainteresowanych. Mamy przekonanie, że to nie będą tylko dyskusje, ale że zaczną powstawać konkretne projekty i działania społeczności, jaką z kolegami z PSNC Future Labs budujemy.

Autor: Sławomir Malewski

Foto: pixabay.com

24 marca 2021

W minionym tygodniu PARP zapowiedziała uruchomienie nowego konkursu grantowego dla firm produkcyjnych sektora MŚP. To szansa na realne wsparcie procesu transformacji firm produkcyjnych małych i średnich. Nabór do nowego programu ruszy 28 kwietnia 2021 r., a zakończy się 30 czerwca 2021.

Nowy program PARPu, którego całkowity budżet to 20 mln zł., finansowany jest ze środków unijnych z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Maksymalna kwota grantu w konkursie to równowartość 800 tys. zł. Obligatoryjny wkład, jaki musza wnieść wnioskodawcy, wynosi minimum 15 %.

– Fundusze unijne oraz środki krajowe przeznaczamy na inwestycje, które odpowiadają na bieżące wyzwania gospodarki. Jednym z głównych wyzwań przedsiębiorców jest dziś dostosowanie się do funkcjonowania w warunkach pandemii oraz uodpornienie się na podobne kryzysy w przyszłości. Konkurs Przemysł 4.0 to ogromna szansa na zrewolucjonizowanie dotychczasowego sposobu funkcjonowania przedsiębiorstw – stwierdza Małgorzata Jarosińska-Jedynak, wiceminister funduszy i polityki regionalnej, cytowana w komunikacie PARPu.

Chociaż jednostkowo (dla jednej firmy) środki dotacji nie są zbyt duże, to jednak zaletą programu jest to, że mogą one być wykorzystane zarówno na zakup usług doradczych związanych z transformacją cyfrową przedsiębiorstwa, jak i pozyskanie wybranych technologii oraz maszyn i urządzeń.

Program PARPu „Przemysłu 4.0” ma na celu przygotowanie małych i średnich przedsiębiorstw produkcyjnych do kompleksowej transformacji w kierunku Przemysłu 4.0 oraz wdrożenia działań w zakresie cyfryzacji, automatyzacji lub robotyzacji w wybranych obszarach.

W ogólnopolskich badaniach, prowadzonych przez zespół IAS Fundacji ALTUM w grudniu 2020 r. wśród firm przemysłowych (https://fundacja-altum.pl/raporty-pdf/), które były skoncentrowane na analizie zaawansowania transformacji technologicznej w kierunku realizacji idei Przemysłu 4.0, wśród czynników, które zostały uznane za najbardziej przydatne i mogące wesprzeć wdrożenie transformacji technologicznej badani wyróżnili dostęp do dedykowanych zewnętrznych środków finansowych w formie dotacji dla MŚP. Nowy program PARPu, może stanowić konkretną odpowiedź na zdiagnozowaną potrzebę polskich firm sektora MŚP. To realne wsparcie, szczególnie dla firm małych i średnich, które nie poczyniły jeszcze większych kroków w tej transformacji, a które w związku z sytuacją pandemiczną i ograniczeniami kolejnych lockdownów, mogą dostrzegać pilną potrzebę wdrożenia rozwiązań transformacji cyfrowej.

Dofinansowanie z programu „Przemysł 4.0” będzie można przeznaczyć na:

  • usługę polegającą na opracowaniu mapy drogowej
  • usługi doradcze związane z wdrożeniem mapy drogowej
  • zakup maszyn i urządzeń koniecznych do wdrożenia wybranego obszaru transformacji
  • zakup wartości niematerialnych i prawnych w formie patentów, licencji, know-how oraz innych praw własności intelektualnej

Technologie, na zakup których wnioskodawcy mogą otrzymać dofinansowanie to m. in.: Big Data i analiza danych, roboty przemysłowe, przemysłowy internet rzeczy, integracja technologii informatycznych i operacyjnych (IT/OT) i tworzenie systemów cyber-fizycznych (CPS), cyberbezpieczeństwo, chmura obliczeniowa, wirtualna i rozszerzona rzeczywistość, sztuczna inteligencja, blockchain oraz druk addytywny (druk 3D).

Opracowanie „mapy drogowej”, która ma być całościowym planem transformacji technologicznej firmy, jest kluczowe dla realizacji projektu dofinansowanego w ramach dotacji PARP. Taki plan transformacji cyfrowej firmy to także ważne opracowanie operacyjne, które jest wymagane i pomocne w innych programach dotacyjnych finansujących rozwój firm.

Tylko zgodny z indywidualnymi potrzebami organizacji, ale i odpowiednio zaplanowany, z udziałem specjalistów od technologii Przemysłu 4.0, proces zmian może przynieść oczekiwane rezultaty, w tym: wprowadzenie w życie wybranych obszarów działań w zakresie integracji inteligentnych maszyn, systemów oraz wprowadzania zmian w obszarze produkcji, mających na celu zwiększanie wydajności wytwarzania i możliwości elastycznych zmian procesów technologicznych, jak i zmian produktowych.

Fundacja ALTUM – Instytut Analiz Strategicznych, dysponuje zespołem doświadczonych specjalistów, ekspertów w zakresie transformacji technologicznej, którzy mogą dostarczyć profesjonalnych usług opracowania oraz wdrożenia „mapy drogowej” transformacji. ALTUM wraz z partnerami, może pomóc także w doborze maszyn i urządzeń oraz wartości materialnych i prawnych, których zakup firma będzie mogła zaplanować w ramach wniosku o dofinansowanie. Nasi specjaliści pomogą również przygotować sam wniosek aplikacyjny do programu „Przemysł 4.0”.

Zainteresowane firmy prosimy o kontakt bezpośredni do Barbary Sobieskiej:

b.sobieska@fundacja-altum.pl

Link do informacji o konkursie: https://www.parp.gov.pl/component/grants/grants/przemysl-4-0.

Fundacja ALTUM – Instytut Analiz Strategicznych – to ośrodek analityczny i ekspercki wspierający rozwój kapitału społecznego Polski, transformację gospodarki, szczególnie polskich przedsiębiorstw sektora MŚP. Od 2020 r. Fundacja ALTUM jest członkiem HPC4Poland jednego z największych polskich DIHów (Digital Innovation Hub) – http://www.hpc4poland.pl.

 

Źródło: https://www.parp.gov.pl

Foto: pixabay.com

15 marca 2021

W połowie marca EUROSTAT opublikował dane na temat sytuacji gospodarczej w krajach UE w styczniu 2021 w porównaniu do grudnia 2020 r.

Jak wynika z szacunków Eurostatu, urzędu statystycznego Unii Europejskiej, w styczniu 2021 r. produkcja przemysłowa w UE wzrosła o 0,7% w porównaniu z poprzednim miesiącem. W strefie euro styczniowa produkcja przemysłowa wzrosła o 0,8%. Styczniowy wzrost UE nastąpił po stagnacji produkcji w grudniu 2020 r.

Dla poszczególnych grup produktowych dane te przedstawiają się następująco: w całej UE produkcja nietrwałych dóbr konsumpcyjnych (np. żywności, odzieży) wzrosła o 0,8% w styczniu 2021 r. W porównaniu z miesiącem wcześniej. Produkcja energii i dóbr inwestycyjnych (np. Sprzętu transportowego, komputerów) wzrosła po 0,6%. Produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku (np. Mebli) i dóbr pośrednich wzrosła o 0,4%.

EUROSTAT przedstawił też dana z całego roku 2020. Rysunek 1 przedstawia rozwój produkcji przemysłowej w 2020 r. Dla całego przemysłu i różnych głównych grup przemysłowych , tj. dóbr pośrednich (dobra częściowo przetworzone), dóbr kapitałowych, energii, trwałych i nietrwałych dóbr konsumpcyjnych.

Po silnych spadkach w kwietniu (-18,6%) i marcu (-10,1%) produkcja przemysłowa uległa silnemu odbiciu w maju (11,9%), czerwcu (9,4%) i lipcu (4,8%). Późnym latem poziom produkcji pozostawał stosunkowo stabilny. W październiku 2020 r. produkcja wzrosła o 2,1%, a w listopadzie 2020 r. o 2,0%.

W styczniu 2021, całkowita strata produkcji przemysłowej spowodowana kryzysem Covid-19 została prawie odzyskana. Produkcja ogółem powróciła obecnie prawie do poziomu sprzed kryzysu, osiągając poziom 99,8%.

EUROSTAT informuje, że kryzys Covid-19 spowodował dodatkowe problemy przy gromadzeniu danych, ponieważ na przykład nie można było dotrzeć do zamkniętych sklepów i zakładów produkcyjnych lub nie dostarczyły żadnych danych. Ponadto nie było jasne, czy brakujące dane mogą nie wynikać z trwałego zamknięcia firm. W konsekwencji można oczekiwać, że korekty pierwszych danych mogą podlegać większym korektom niż zwykle.

Foto: https://pixabay.com

23 lutego 2021

Mija kolejny miesiąc komunikacji zdalnej, wszyscy zdobyliśmy sporo doświadczeń, które warto podsumować. Z mojego sondażu koleżeńskiego wynika, że stale powraca pytanie, czy student mający wyłączoną kamerę „jest obecny” na zajęciach. To pytanie znajduje uzasadnienie w codziennej praktyce zdalnej edukacji. W toku interakcji, gdy jako nauczyciele lub wykładowcy stawiamy pytanie sprawdzając, czy jesteśmy dobrze zrozumiali, różnie interpretujemy dłuższe pauzy w oczekiwaniu na odpowiedź. Zastanawiamy się, czy wynikają one z zastanowienia nad sensem pytania, czy raczej oddają praktyczny czas włączenia się w rolę słuchacza. W realnej, kontaktowej sytuacji nie zastanawia nas przerywanie dźwięku. Pojawiania się pauz w mówieniu – z racji funkcjonowania komunikacji niewerbalnej – jest uzasadnione wzajemną obserwacją stanów cielesnych. Patrząc na słuchaczy zazwyczaj wiemy, czy nasze pytanie rozpoczęło poszukiwanie odpowiedzi, czy jedynie zabrzmiało jak alarm przywracający uwagę. I to są nasze podstawowe, realne i przede wszystkim życiowe oraz długotrwałe doświadczenia. Wiążą się z nimi przyzwyczajenia językowe, które mimowolnie przenosimy do mediów. W zdalnych rozmowach zawodowych zdarza nam się powiedzieć „widzę, że jesteście państwo zorientowani w nowych przepisach budowlanych” i wiemy, że bardziej adekwatnie do sytuacji należałoby powiedzieć „słyszę, że jesteście państwo zorientowani…”. Formuła „słyszę, że…” może z kolei zabrzmieć niefortunnie, ponieważ najczęściej rozmówcy czują się niekomfortowo, podejrzewając w słowie „słyszę” jakieś podwójne dno percepcji. Problemy językowe ściśle uwypuklają się w sferze audio. Warto tu wspomnieć o koncepcji M. B. Rosenberga, który proponuje model komunikacji przeciwdziałający przemocy. Rosenberg zauważa, że niezależnie od naszych intencji, nasze przyzwyczajenia językowe utrzymują w stałej gotowości nie tylko wyrażanie ocen, ale również przyjmowanie informacji jako ukrytych sądów, deprecjonujących lub dyskwalifikujących nasze zachowania oraz poglądy. Nie chciałbym jednak skupiać się na postulatach dotyczących komunikowaniu się z przyjęciem technik usuwających świadome lub nieświadome blokowanie empatii. Bardziej zależy mi na ujawnieniu cech komunikowania się w kanale audio, które decydują o postępie w sposobach przekazywania wiedzy. Moim zdaniem stoimy przed istotną zmianą. Zaczynamy siebie słuchać i płyną z tego określone korzyści dla przywrócenia rozmowie jej pierwotnego sensu, czyli aktu poznawczego z perspektywy dźwięku.

Gdy widzimy naszego rozmówcę na ekranie stwierdzamy jego obecność w oparciu o spostrzeżenia wzrokowe. Natomiast kiedy nasz rozmówca ma wyłączoną kamerkę, wszystkie stany rzeczy ustalamy w oparciu o spostrzeżenia słuchowe. Z praktyki uprawiania sztuk audiowizualnych, wiemy, że ruch obiektu w kadrze decyduje o interpretacji ścieżki dźwiękowej. Twarz aktora mówiącego mówi zatem więcej niż sama mowa. Czy to „więcej” zawsze i w każdych okolicznościach aktu komunikowania oznacza jakąś merytoryczną wartość? Jestem zdanie, że nie. I już wyjaśniam, sięgając na moment do doświadczeń łączenia zadań socjologii z działaniami artystów. Nie bez powodu stworzyliśmy społeczny wytrych na ujarzmienie zjawiska medialnego, nazywając programy telewizyjne „gadające głowami”, choć pod takim samym tytułem inspirujący film dokumentalny Kieślowskiego z 1980 roku był intencjonalnie zgoła inny.  Krzysztof Kieślowski zwizualizował procedurę zadawania socjologicznych pytań ankietowych. Do tej pory niewidzialne akty pozyskiwania kwestionariuszy stały się widoczne w kadrze, pojawił się obraz a w nim ruch warg, kierunki spojrzeń i przede wszystkim wiek respondentów, których według artystycznego zabiegu montażowego reżyser ustawił chronologicznie od niemowlaka do osoby stuletniej. Od czasu pojawienia się tego czternastominutowego, czarno-białego filmu, mija właśnie 30 lat i nasza dzisiejsza sytuacja zaczyna domagać się decyzji idącej w odwrotnym kierunku. Współcześni kognitywiści uważają, że gdy słyszymy dźwięki, wraz z nimi odbieramy obrazy. Twierdzą nawet, że system słuchowy potrafi niekiedy dostarczyć informacje całkowicie pokrywające się z wrażeniami, jakie zdobywamy posługując się wzrokiem. Możemy też przyjąć hipotezę, że informacja słuchowa jest czasami doskonalsza w trybie odczytywania reakcji behawioralnych. Gdy słyszymy warczącego psa, jego widok niczego nowego nie wnosi do podstaw naszego odruchowego zachowania. Odsuwamy się, przyjmujemy bezpieczny „dystans poznawczy” i dopiero potem szacujemy, czy komplet zobrazowanych informacji o rasie, wielkości psa i przede wszystkim kierunku jego domniemanej agresji, rzeczywiście zasługiwał na naszą obronną reakcję. Co ciekawe, ten kto deklaruje, że „lubi psy” celniej na podstawie samego dźwięku ocenia wielkość, nastawienie zwierzęcia a nawet potrafi dźwięk przypisać konkretnej rasie psów, co najbardziej fascynuje kognitywistów zajętych badaniem tego jak „słyszymy przedmioty”.

Andrzej Klawiter w artkule „O słyszeniu przedmiotów” (Klawiter 1999) pioniersko wskazał na możliwość nowego podejścia do pojmowania słyszenia z perspektywy kognitywistyki. W artykule (jeszcze z datą XX wieku) zastanawia się, jak przebiega identyfikowanie dźwięków i rozpoznawanie scen słuchowych. Podejmuje przy tym krytykę dotychczasowego tradycyjnego podejścia do słyszenia. Upatrywana przez Klawitera obecność „paradygmatu psychoakustycznego” przyhamowała popularność wyników badań, które „od końca lat dwudziestych do początku lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku niejednokrotnie wyprzedzały i inspirowały badania widzenia (Jules 1994, s.179 i n.) są w chwili obecnej zdecydowanie zapóźnione w stosunku do tych ostatnich”. Spróbujmy pójść tropem aktualnego podejścia kognitywistów. Mówi ono o tym, że słyszenie w taki sam sposób jak widzenie, służy do zdobycia informacji o obiektach z otoczenia. Redukcja dominacji widzenia w percepcji komunikacji zdalnej może być uzasadniona tym, że w realnej i wirtualnej scenie życia nie widzimy fal świetlnych i tak samo nie słyszymy fali akustycznej, lecz widzimy i słyszymy przedmioty, które te fale nam przynoszą. Nasze narządy słuchu służą nam do orientacji w przestrzeni. Zazwyczaj wychodzi to na jaw w ciemności, ale przecież wiemy, że nie mamy w sobie przełącznika obraz/dźwięk a więc zapewne w każdej, nawet najbardziej rozświetlonej sytuacji, fale dźwiękowe budują w naszej wyobraźni obrazy fizycznych cech przedmiotów.  Gdy brakuje światła, jest to ten sam rodzaj pracy umysłu, ale bardziej przesunięty w sferę wykorzystania pamięci doświadczeń niż samego doświadczenia dokonanego tu i teraz. Tak jak dźwięk warczącego psa jest istotniejszy od wyglądu jego najeżonej sierści, tak samo ton słyszanej wypowiedzi partnera komunikacji „z wyłączoną kamerką” może wyraźniej pełnić swoją funkcję, polegająca na określonym i pożądanym wpływie na postawy słuchaczy. Akcent wyrażony poprzez odpowiednio dobraną siłę głosu i intonację zdania, może nas lepiej orientować w prezentowanym stanowisku, niż współistniejący z dźwiękiem widok mówcy, zwłaszcza gdy przyjmiemy, że pomimo blisko rocznego eksplorowania komunikacji zdalnej, ciągle jeszcze nie radzimy sobie z ograniczeniami ekspresji cielesnej dostosowanej do wymogów kamery.  Jesteśmy pokoleniem „słuchawkowo – mikrofonowym”, które „ma już w genach” ekspresję mowy dostosowaną do rozmów telefonicznych i korzystamy z coraz nowszych aparatów telefonicznych bez konieczności odświeżania umiejętności przechodzenia z komunikacji bezpośredniej do telefonicznej. To mamy opanowane, potrafimy rozmawiać bez poczucia dystansu wynikającego z rozmiarów fizycznej odległości pomiędzy rozmówcami. Pomyślmy, jakże byłoby to interesujące dla korespondujących badaczy np. z XVIII wieku! No cóż…uszanujmy własną epokę i spójrzmy na siebie jak na szczęśliwych spadkobierców przełomowych wynalazków. Możemy swobodnie eksplorować zarówno awans technologiczny jak i społecznie skumulowane doświadczenie rozmów telefonicznych. Nie skarżmy się na tych, którzy słuchając nas nie pokazują nam twarzy. Może nawet czasami ukryjmy własną twarz nie z powodu źle ułożonych włosów, ale z powodu dobrze ułożonych sensów przygotowanej wypowiedzi. Nasi rozmówcy to docenią. Z warstwy dźwiękowej pobiorą naszą wiedzę i doświadczenie. Rozpoznają w naszym głosie stany napięć ważne z perspektywy przemyślanych wartości, jakie nadajemy własnym słowom, zdaniom, tezom i hipotezom. A gdyby tak nie było, to znaczy, gdyby się jednak okazało, że dialog prowadzony przy wyłączonych kamerkach traktowany będzie niebawem jako przejaw braku dobry manier, to przynajmniej zapamiętajmy jak czasami dobrze jest komuś coś przekazać, nie będąc sterowanym bieżącymi reakcjami odbiorcy. Niezależnie bowiem od wzajemnie przekazywanych treści, ich wpływ na życie mierzy się z chwilą zamknięcia aktu komunikacji zdalnej. I nie liczmy na to, że rozstanie z nami w sieci oznacza zamknięcie pokrywy laptopa. Po nas, do gry wkraczają następni. I wtedy, już naprawdę, nasze obrazy jako obrazy mówców, mentorów, nauczycieli, wykładowców, trenerów biznesu – nie mają szans wygrać konkurencji z grafikami obrazów postaci, generowanymi od podstaw dla potrzeb świata wirtualnego. Więc mówmy, czasami prosząc, aby nas nie oglądano.  Nie z powodu wad obrazu a z uwagi na zalety dźwięku.

Autor: dr Marek Chojnacki

Foto: pixabay.com