28 grudnia 2020

Twórcy po katastrofie?

Zbieramy myśli w nadziei na zakończenie globalnej pandemii. Czy wymuszona izolacja pustoszyła czy może nasyciła sektor kreatywny? Są podmioty, dla których ten rok jest najlepszym w historii ich działalności. Netflix w 2020 roku zapewne zarobił ok. 3 miliardów dolarów netto, zwiększając tym samym swoje dochody o ok. 100% w zestawieniu z poprzednim rokiem działalności. To całkowity rewers sytuacji twórców nie działających w ramach dużych korporacji. Zawieszenie działalności podmiotów sektora kultury pozostawiło wielu twórców nie tylko bez stałego źródła dochodów, ale również poza systemem ubezpieczenia społecznego.

Zmiany w funkcjonowaniu artystów i twórców wywołane pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, wynikające z zamrożenia funkcjonowania wielu placówek kulturalnych, scen, przestrzeni koncertowych, zatrzymanie prawie całej działalności artystycznej było fenomenem bez precedensu, wprowadzonym praktycznie z dnia na dzień. Wykorzystano możliwości internetu oraz takich działań w przestrzeni publicznej, które nie naruszały rygoru sanitarnego. Nie miały one jednak charakteru rekompensującego utratę zarobków.

Artyści, których zasięg aktywności przekracza polską scenę artystyczną, zostali zatrzymani
w kraju bez możliwości realizacji zobowiązań artystycznych, tras koncertowych, zakontraktowanych przedstawień, realizacji prac twórczych i wystaw zlokalizowanych poza Polską. Odwołane wydarzenia (te w Polsce i poza jej granicami) przesuwane są na terminy późniejsze, jednak znaczna część z nich po prostu w ogóle nie będzie już miała szans na realizację.

Istotnym, a słabo dostrzeganym w debacie medialnej aspektem aktywności artystycznej jest jej procesualność. Spektaklu czy koncertu nie da się zestawić z dostarczeniem usługi, czy produktu przez przedsiębiorcę innej branży. Zamrożenie kalendarza artystycznego na choćby miesiąc, dezorganizuje pracę artystów i organizacji artystycznych, wpływa na cały sezon artystyczny. Wielu artystów pracuje bez umowy o pracę, w modelu tzw. „portfolio career” – równocześnie w wielu projektach, zespołach artystycznych tworzonych do danego programu artystycznego. działania. Raz utracone terminy są trudne do odpracowania w innej części roku, w której zaplanowane są kolejne premiery, trasy koncertowe, wystawy, konkursy i festiwale.

Jednym z bardziej dokuczliwych kosztów obciążającym samozatrudniających się artystów jest relatywnie wysoki koszt ubezpieczeń społecznych, składek ZUS, które należy płacić mimo drastycznego spadku dochodu. Ich zawieszenie lub odroczenie postulowano od pierwszych dni obostrzeń. Dodatkowo, ograniczone możliwości uzupełnienia budżetu domowego artysty w sezonie letnim, zmniejszona ilość wydarzeń festiwalowych, plenerowych znacząco uszczupli roczny budżet artysty w 2020 roku.

Na budżet artystów (szczególnie w twórczości z obszaru sztuk wizualnych), znacząco wpływają koszty materiałów i procesów wytwarzania dzieł, przy czym wynagrodzenie z ich sprzedaży – ze względu na znaczące ograniczenie rynku i dochodów zamawiających – wpłynie kiedyś lub nigdy. Tymczasem nie widać możliwości zwrotu czy rekompensaty kosztów poniesionych w toku pracy przed epidemią i w je trakcie. Klauzula o „sile wyższej”, dzięki której można zrezygnować z umowy bez konsekwencji finansowych, paradoksalnie w sytuacji pandemii mniej chroni artystę i wykonawcę dzieła niż zamawiającego. Sprawia ona, że w praktyce łatwo zerwać kontrakt bez wypłacania nawet częściowego honorarium za już wykonaną przez artystę pracę i bez pokrycia kosztów zakupionych materiałów.

Głosy artystów, którzy wypowiadają się w mediach brzmią alarmująco i apokaliptycznie, czytamy w mediach, że: „etap kwarantanny przetrwają tylko najsilniejsi”, „po kwarantannie zacznie się wojna o zlecenia, powrót na rynek”, „jeśli kwarantanna potrwa dłużej niż pół roku rynek przestanie istnieć”, „bardzo wielu twórców żyje w warunkach prekariatu, bez żadnych ubezpieczeń, oszczędności, szansy na emeryturę, w Polsce branża kulturalna jest najniżej opłacana” Pogorszanie warunków bytowych twórców będzie się zapewne pogłębiać, skoro nawet relatywnie dobrze funkcjonujący w Polsce rynek książki skurczył się w ostatnim kwartale, wg szacunków wydawców do 40-60%.

Środowiska artystyczne od początku trwania pandemii alarmowały władze i opinię publiczną o szczególnie trudnej sytuacji artystów, których spora ilość nie posiada systemowej ochrony środków utrzymania w obliczu braku możliwości wykonywania pracy.

Na tle przeglądu środków podjętych przez wszystkie kraje europejskie i liczne kraje poza Europą, Polska reakcja w zakresie wsparcia artystów realizowana głównie przez rząd oraz podległe mu instytucje, wydaje się dość umiarkowana, zarówno w zakresie różnorodności środków, wartości procentowych przeznaczonych na ten cel kwot, jak i szybkości działania. Choć zdania na temat adekwatności zaplanowanych i wypłaconych kwot pomocy są – oczywiście – podzielone. Istotną część wspomagania artystów w sytuacji pandemii przejęły również samorządy oraz instytucje im podległe. Szczególnie widoczną rolę w tym zakresie mają prezydenci miast metropolitalnych takich jak: Gdańsk, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Szczecin, Warszawa i Wrocław, którzy wspólnie w ramach Koalicji Miast dla Kultury prowadzą kampanię na rzecz kultury i twórców. Samorządy miejskie i gminne wdrożyły własne rozwiązania wsparcia dla ludzi kultury, w tym szczególnie artystów, organizacji pozarządowych i instytucji kultury.

Co nas czeka? Warto zwrócić, choćby sygnalizacyjnie, uwagę – bo sprawa jest bardzo istotna – na kwestie zamrożonej relacji artystów i twórców z publicznością. Z jednej strony możemy być spokojni, że publiczność, odbiorcy oferty aktywności twórczych, z racji kilkumiesięcznej abstynencji pospieszy na wydarzenia i działania artystyczne zaraz po ograniczeniu czy zdjęciu obostrzeń sanitarnych. Z drugiej strony, odbudowa wzajemnego zaufania może potrwać dłużej, jeśli zakończenie epidemii w Polsce się odwlecze. Pełzająca epidemia może wprowadzić spore zamieszanie w odmrażaniu aktywności kulturalnych „na żywo”. Dotyczy to przede wszystkim gotowości publiczności do aktywności bez obaw, lęku o zdrowie, w działaniach kulturalnych. To obliguje artystów do poświęcenia uwagi na odbudowę relacji zaufania z publicznością, w oparciu o swój autorytet i talent potwierdzony wieloma wymiarami statusu artysty.

Kryzys pandemii ujawnił jak kruche są podstawy prawne zabezpieczenia społecznego artystów w Polsce. Tworzone interwencyjnie regulacje ministra i budowane naprędce akcje i programy działania uzmysławiają, że wszystkie te narzędzia potrzebne są nie tylko do gaszenie nagłego pożaru w ekosystemie kultury, ale do zapewnienia mu zdrowego funkcjonowania na co dzień. Do tego celu potrzebne są przejrzyste reguły gry i stabilne punkty odniesienia.

Obszar aktywności artysty niezależnego charakteryzowany jest przez samych twórców jako praca wyłącznie w trybie umów o dzieło i posiadanie niewielkich oszczędności. Już pierwszy, dwutygodniowy zakaz organizacji wydarzeń w praktyce zamroził branżę na wiele miesięcy do przodu. W najtrudniejszej sytuacji znalazły się osoby samozatrudnione oraz zatrudnione na umowy cywilnoprawne, z ograniczonymi możliwościami korzystania z nawet skromnych pakietów socjalnych. Paradoksalnie, zakres, siła i nagłość oddziaływania tych zdarzeń, w tym szczególnie izolacji społecznej, nie spowodowała rozszerzenia – i tak już obszernego – katalogu wyzwań stojących na co dzień przed artystami w Polsce. Wydarzenia te jednak obnażyły braki systemowe lub niewystarczająco solidne fundamenty prawne i ekonomiczne działalności artystów. Pandemia znacząco ponagliła konieczność znalezienia remedium na chroniczne problemy artystów obecne w polskim ekosystemie kultury od wielu lat. Spektrum problemów i przyszłych zagrożeń dla statusu i praktyki zawodowej artystów, które uwypukliła epidemia koronawirusa, dotyczą bardzo realnych, egzystencjalnych wymiarów bytu artysty. W najbliższych miesiącach przekonamy się o skuteczności środków podjętych przez rząd w celu ochrony artystów przed skutkami pandemii, ale co ważniejsze przekonamy się o realności zapowiadanej przez ministra determinacji w przyspieszeniu prac i doprowadzenia do przyjęcia ustawy o statusie artysty.

Autor: dr Marcin Poprawski

Foto: Pixabay

AKTUALNOŚCI

Czy kształcimy odpowiednie kadry dla Przemysłu 4.0?

Czy kształcimy odpowiednie kadry dla Przemysłu 4.0?

Czy dzisiejsi studenci sprostają potrzebom kompetencyjnym przemysłów przyszłości? Czy uczelnie dają szansę, aby absolwenci mogli wejść na rynek pracy z…

Czytaj więcej

Czy firmy w restrukturyzacji rząd skazał na upadłość?

Czy firmy w restrukturyzacji rząd skazał na upadłość?

Znane i wdrożone są już przepisy w ramach tzw. Tarczy 2.0 oraz najnowszej formy pomocy publicznej dla polskich przedsiębiorców, czyli…

Czytaj więcej

Praca zdalna w projektach studenckich

Praca zdalna w projektach studenckich

Nasi partnerzy z Fundacji CSV – Student oraz ENACTUS Polska, podjęli ciekawy i niezwykle aktualny obecnie temat związany z pracą…

Czytaj więcej

FORMULARZ KONTAKTOWY

Napisz przed jakim wyzwaniem stoi Twoja instytucja lub firma? Jaki problem wymaga rozwiązania lub jaka decyzja dotycząca obecnej sytuacji jest do podjęcia? Jakich danych lub prognoz potrzebujesz, aby z odwagą podejmować decyzje rozwojowe dla przyszłości?






W czym możemy pomóc?

* pole obowiązkowe